Lost Horizon - A Flame to the Ground Beneath. Strona: 1

Lost Horizon - A Flame to the Ground Beneath Dodano: 2010-12-10 14:38

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Fajna recka, fajna płyta. Moje perełki na tej płycie to Pure, a przede wszystkim Highlander.

Ogólnie Lost Horizon to kapela, która znalazłaby się u mnie w pierwszej 30-tce kapel ever (dwudziestka jest niezmienna, więc 21-30, hehe).

Heja Sverige!


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-12-10 14:57

Highlander tez jest świetny, choc w sumie żaden numer nie jest tu poniżej bardzo dobrego poziomu :) jesli chodzi o tego typu granie to jak dla mnie absolutna czołówka, choc pewno wyżej cenie sobie running wild :)


.


Dodano: 2010-12-10 15:01

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Los Piratos del Metal, hehe. Mnie z kolei trudno byłoby porównać obie kapele. Running Wild gra dużo dłużej, no i jest z gatunku tzw. zespołów typu "za każdym razem nagrywają tę samą płytę", z tym, że to jest dla mnie akurat zaleta, bo wiem co dany zespół reprezentuje, raczej nie zawiedzie kolejną płytą i trzyma poziom.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-12-10 19:37

fajna plytka,takze goraco polecam


Kropla drąży skałę


Dodano: 2010-12-10 21:46

Hmmm, no ale Running Wild do "Black hand inn" włącznie nagrywał materiały bardzo wysokiej klasy, czyli utrzymywali bardzo wysoki poziom przez bardzo wiele lat. Jedno i to samo... moze cos w tym jest, choc mam wrazenie, że od "pile of skulls" ich płyty są bardziej powermetalowe w powszechnym rozumieniu tego słowa.


.


Dodano: 2010-12-10 22:27

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Może, trudno mi stwierdzić. Ostatnio słuchałem RW chyba dobre 7-8 lat temu i utwory wydawały mi się wszystkie na tyle podobne, że wrzucałem do jednego wora i jakiejś mega różnicy nie było, co ułatwiało odsłuch randomowy. Czymś tam się zajmowałem a Piraci sobie pływali po okolicy i coś tam wykrzykiwali. Fajnie było :)


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-12-11 11:33

Ja jestem w stanie tylko powiedzieć że ta płyta była wydana milion lat temu. Jej recenzja, dość pozytywna z resztą, była w pierwszym Metal Hammerze jakiego kupiłem.


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2010-12-14 10:52 Zmieniono: 2010-12-14 11:38

Pierwsze wrażenie po odpaleniu albumu to podobieństwo do projektu "Avantasia" Tobiasa Sammeta.

"Avantasia" jest jednak dużo lepsza, a to ze względu na ilość wokalistów i muzyków gościnnie się w niej udzielających. Połączenie umiejętności i zdolności wokalnych tak wielu ludzi powoduje, że albumy i utwory zyskują na różnorodności, przez co muzyka nie jest li tylko power metalową napierdalanką.

Wracając do meritum, album nie zrobił na mnie większego wrażenia (na siłę mógłbym powiedzieć, że perkusja daje radę, jednak, to w końcu norma w power metalu.)
Power metalu mogę słuchać, jednak niezbyt długo i niezbyt często, gdyż mnie męczy.


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-12-14 12:09 Zmieniono: 2010-12-14 12:41

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Avantasia jest fajna, natomiast jako całokształt jest jak dla mnie nieco powyżej średniaka powermetalowego. I tak jest lepsza od macierzystej formacji Sammeta - Edguy. Plusem Avantasii jest różnorodność i umiejętność tworzenia koncept-albumów a nawet oper metalowych.

Ale Lost Horizon jest imo fajniejszy i sama koncepcja zespołu jest ciekawa, włącznie z kosmicznymi pseudonimami muzyków. Poza tym miej na uwadze, że Avantasia to w porównaniu z Lost Horizon instytucja.

Poza tym, oba albumy Lost Horizon są najczęsciej wyżej oceniane niż którykolwiek z 7 albumów Avantasii.

Lost Horizon od czasu tej płyty nic nie nagrał ale tu i ówdzie pojawiają się sample nowego materiału, który nie wiadomo kiedy, ale w końcu powinien się pojawić, skoro tak długo trwa praca nad nim. Nie będzie już zdaje się wokalu Heimana niestety.

No i trzeba dodać (nie wiem czemu autor recenzji tego nie zrobił), że liderem i założycielem formacji jest Wojtek Lisicki, jakkolwiek band jest uznawany za szwedzki.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-12-14 12:43

Yngwie napisał(a):
Poza tym, oba albumy Lost Horizon są najczęsciej wyżej oceniane niż którykolwiek z 7 albumów Avantasii.

I co w związku z tym?


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-12-14 12:46

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Benjamin_Breeg napisał(a):
[quote:a7f9a69be4="Yngwie"]Poza tym, oba albumy Lost Horizon są najczęsciej wyżej oceniane niż którykolwiek z 7 albumów Avantasii.

I co w związku z tym?[/quote:a7f9a69be4]

I w związku z tym przemilczę Twoją zaczepkę.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2010-12-14 12:48 Zmieniono: 2010-12-14 12:53

Yngwie napisał(a):
No i trzeba dodać (nie wiem czemu autor recenzji tego nie zrobił), że liderem i założycielem formacji jest Wojtek Lisicki, jakkolwiek band jest uznawany za szwedzki.


Wystarczy że jest wzmianka, że graja tam członkowie Luciferion = Wojtek Lisicki

edit:

Mnie lost Horizon bardziej sie podoba od Avantasii, moze własnie dlatego, że nie jest tak symfoniczne, ani "przepchane" dźwiekami. I melodie Szwedów bardziej do mnie trafiają :)


.


Dodano: 2010-12-14 12:56 Zmieniono: 2010-12-14 12:58

Yngwie napisał(a):
I w związku z tym przemilczę Twoją zaczepkę.

Nadinterpretacja.

Subiektywizm. To, że ktoś wystawia czemuś wyższą ocenę nie oznacza, że to coś będzie się tak samo podobało mnie. Tyle.


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-12-14 13:00

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Benjamin_Breeg napisał(a):
[quote:319fc6e0b7="Yngwie"]I w związku z tym przemilczę Twoją zaczepkę.

Nadinterpretacja.

Subiektywizm. To, że ktoś wystawia czemuś wyższą ocenę nie oznacza, że to coś będzie się tak samo podobało mnie. Tyle.[/quote:319fc6e0b7]

Spoko, gust to gust, już masz wiadomość na priv, nie wkurzaj się tak .


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło